Adwokat Warszawa, Wrocław forum Wybierzprawnika.com

Pełna wersja: Zdrada i rozwód bez orzekania o winie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Złożyłam pozew o rozwód z orzeczeniem winy. Ale dość długo czekam na pierwszą sprawę i bardzo wszystko przeżywam. Powodem rozpadu małżeństwa była zdrada męża. W czasie trwania małżeństwa zdrad było kilka.
Zastanawiam się nad zmianą żądania na bez orzeczenia winy. Dlaczego? Nie chcę przeżywać tych wszystkich zeznań: moich i świadków. Jestem po terapii u psychoterapety, doszłam do siebie. A tu znów to wszystko wracałoby, emocje, wspomnienia, cały ten ból.
Adwokat odradza mi zmianę żądania bo twierdzi, że mąż przy podziale majątku będzie jako winny bardziej skłonny pójść mi na rękę. Albo żeby chociaż na pierwszej sprawie nie zmieniać żądania, żeby mąż czuł się zagrożony.
Ja zdaję sobie sprawę że adwokatowi zależy na ilosci spraw bo dostaje kasę.
Ale powiedzcie mi, ze swojego doświadczenia, czy w tym co mówi adwokat jest odrobina prawdy i sens? Już sama nie wiem, co robić...
To jest bardzo trudne, ale możliwe do przeżycia. Naprawdę mamy w sobie więcej siły, niż myślimy. A rozwód z orzeczeniem o winie, to nie tylko lepsza pozycja przy podziale majątku. To również dożywotnia możliwość podania byłego o alimenty w razie pogorszenia sytuacji życiowej.
Rozwód z orzeczeniem winy można dostać na jednej rozprawie, ale jeśli zakładasz że będzie więcej spraw to nie musisz być na wszystkich skoro masz pełnomocnika. Jeśli chodzi o podział to teoretycznie należy się pół na pół natomiast jeśli jest wina męża to dobry adwokat może wywalczyć większą część.
Przy rozwodach adwokat nie bierze za sprawę tylko za rozwód. Nie zmieniaj, nie wiesz jak życie się ułoży...
Ciężko będzie ale musisz to przejść podobną miałam sprawę ,musisz nastawić się na cygaństwa męża i świadków z jego strony bo wiadomo że będą go bronić ale dasz radę tyle przeszłaś to dlaczego dać mu satysfakcję,u mnie adwokat od całości wziął pieniądze,mam zasądzone dożywotnie alimenty,trzymam kciuki będzie dobrze i życzę Ci z całego serca aby poszło po Twojej myśli
Nie zmieniaj ja mam z orzeczeniem winy męża i warto było trwało to w sumie 2 lata adwokat ma rację walcz trzymam kciuki
Odpowiedz sobie szczerze czy wazniejsze są dodatkowe pieniadze z ewantualnej jego winny, czy Twoj spokoj i rownowaga odzyskana na terapii. Wszystkie złe chiwle i emocje wrocą przy tym szarpaniu.

Poczytaj ten artykuł oraz artykuły na blogu tego adwokata. To dobry specjalista od spraw rodzinnych i dobrze tłumaczy kiedy warto zdecydować się na rozwód z orzekaniem a kiedy na bez orzekania o winie. Poczytaj wpisy na tym blogu ogólnie
http://www.szybki-rozwod.info/w-jakich-p...a-o-winie/
Adwokat w zupełności ma rację,przeszłaś przez piekło dlaczego to ma być zatajone.Dasz radę .to tylko Sąd wchodzisz mowisz prawdę,przedstawiasz dowody.Dlaczego ktoś kto zniszczył Ci zycie ma pozostać wybielony?Walcz.
A ja myślę, że może warto czasem postawić kropkę tam, gdzie powinna stać. Skoro to była jego wina to dlaczego ma być rozwód bez orzekania... Ja odpuściłam. nie wiem, co by było, gdybym walczyła... Też psychicznie nie dałam rady inaczej... Ale myślę, że gdyby rozwód był orzeczony z winy exa to on teraz nie zarachowywałby się tak jak sie zachowuje... nie wmawiałby mi zdrady... tak myśle. Ale może się mylę.
Przekierowanie